Czuć się niezastąpionym w jednej dziedzinie, zrobię to tylko powiedz jakNie mam zamiaru się więcej bać.
Smutek mnie ogarnia i jednocześnie złość
przez całe życie łowić ryby, trafiać na ość...
Nie umiem niczym wyróżniać się, ale pragnę
posiadać coś rozświetlającego by oświetlić jaskinię zwaną życiem, mą.
Będąc pełzającym wężem, mam marzenia pędzącego orła, rozmarzyłem się
latając po błękitnym niebie chyba w pułapkę wpadłem.
Nie mówię o doskonałości, jedynie być w pokoju możliwości
otwierać drzwi z pomysłami, stać jak wieżowce
mając głowę ponad chmurami, czując wiatr wolności między uszami.
Zwątpiłem w Boga, może to to
Odciął mnie, skończyłem w pustą przestrzeń pokrytą marzeniami skoczyłem.
Spadając w dół, zatrzymać się nie mogę
Widzę ciemną wodę, prawdopodobnie tonę.
Nie wiem co zrobić, biorę ostatni wdech, czy ktoś specjalnie podtapia mnie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz